Niemal wszyscy, których powonienie jest w miarę sprawne, zapamiętują zapach swoich najbliższych, ukochanych. Zapachy przylegają do ludzi i do wspomnień. Odgrywają ważną rolę w relacjach międzyludzkich – przecież ciężko jest przebywać z kimś kto ma silnie drażniący zapach.

 

 

 

 

 

 

 

 

Przykładem silnego utożsamienia zapachu z osobą jest historia Napoleona i jego żony Józefiny. Oboje uwielbiali zapach fiołków, a Józefina używała perfum o tym właśnie zapachu. Po jej śmierci cesarz posadził fiołki na grobie Józefiny, a później, zanim został zesłany na Wyspę Świętej Heleny zerwał z jej grobu kilka fiołków i do medalionu, który nosił do końca swoich dni, włożył kilka kwiatków.

Często się zdarza, że gdy jedna osoba wyjeżdża gdzieś to zabiera nie tylko wspomnienie zapachu partnera, ale także flakon jego ulubionych perfum. Po to, aby w każdej chwili przybliżyć się do niej. Tak, jest to romantyczne…

A Ty jakimi perfumami spryskasz swój list miłosny?